Artykuł sponsorowany
Jak nasłonecznienie, przeszklone witryny i układ wnętrz zmieniają pracę klimatyzacji w Tychach

W lokalach usługowych, biurach oraz nowoczesnych mieszkaniach zlokalizowanych w zwartych zabudowaniach miejskich problemem bywa nierównomierny rozkład zysków ciepła. Występuje on często w sytuacjach, gdy budynek posiada silnie przeszkloną fasadę, rozległe witryny sklepowe lub wychodzi na niezacienioną arterię komunikacyjną. Zjawisko to zmusza urządzenia chłodnicze do ciągłej pracy na najwyższych obrotach. W takich warunkach optymalna temperatura nie zależy wyłącznie od mocy katalogowej samej jednostki, ale przede wszystkim od architektury całego wnętrza i kierunków świata. Prawidłowo zaprojektowany system musi uwzględniać całodzienną wędrówkę słońca po elewacji, a także naturalną cyrkulację powietrza zachodzącą między poszczególnymi strefami budynku. Brak tej analizy prowadzi do powstawania uciążliwych różnic temperatur pod jednym dachem.
Wpływ nasłonecznienia i okien na wewnętrzny bilans cieplny
Duże przeszklenia skierowane bezpośrednio na południe i zachód drastycznie zmieniają warunki termiczne panujące wewnątrz budynku. Promieniowanie słoneczne przenika przez tafle szkła i bezpośrednio nagrzewa podłogi, ściany oraz masywne meble, które następnie długotrwale oddają skumulowane ciepło do otoczenia. W godzinach popołudniowych powoduje to ogromny wzrost zapotrzebowania na moc chłodniczą, wynoszący od 20 do nawet 30 procent w stosunku do standardowych pomieszczeń o niewielkich oknach. Popularne wewnętrzne rolety materiałowe czy aluminiowe żaluzje zatrzymują promienie słoneczne już w środku pomieszczenia, przez co uwięziona energia cieplna i tak pozostaje w zamkniętej przestrzeni, obciążając układ klimatyzacyjny.
Wielu inwestorów i właścicieli lokali pomija ten fizyczny aspekt przy wstępnych kalkulacjach, opierając dobór urządzeń wyłącznie na ogólnym metrażu podłogi. Rozległe witryny salonów sprzedażowych, szklane fasady restauracji czy nowoczesne, odsłonięte ściany biurowców działają jednak podobnie jak szklarnie. Sprzęt chłodniczy obsługujący taki obszar musi na bieżąco usuwać znacznie większy ładunek energetyczny. Dłuższa praca zewnętrznej sprężarki na maksymalnych obrotach zauważalnie zwiększa zużycie energii elektrycznej i przyspiesza naturalne zużycie mechanicznych komponentów. Dlatego w silnie nasłonecznionych obiektach inżynierowie stosują specjalne przeliczniki uwzględniające dodatkowe zyski ciepła, co zapobiega przeciążeniom i awariom systemu w trakcie najbardziej upalnych dni wakacyjnych.
Układ przestrzenny a dystrybucja chłodnego powietrza
Architektura obiektu i rozmieszczenie przegród budowlanych bezpośrednio determinują sposób, w jaki chłodne strumienie rozpływają się po danej przestrzeni. Otwarty układ typu open space charakteryzuje się swobodniejszą cyrkulacją, ale jednocześnie sprawia, że wydmuchiwane nawiewy szybko rozpraszają się w ogromnej kubaturze bez wyraźnych granic. Skutkuje to koniecznością precyzyjnego pozycjonowania kilku kaset sufitowych lub jednostek ściennych, aby uniknąć tworzenia się gorących, martwych stref w narożnikach. W przestrzeniach mocno podzielonych na mniejsze gabinety sytuacja wygląda zupełnie odwrotnie. Gęste i zimne powietrze naturalnie zatrzymuje się w obrębie jednego pokoju, podczas gdy sąsiednie strefy intensywnie nagrzewają się od słońca, sprzętu elektronicznego czy obecności pracowników.
Różnice termiczne w obrębie jednego biura lub mieszkania wymagają kierunkowego prowadzenia nawiewu, co ma szczególne znaczenie w bezpośrednim sąsiedztwie nagrzewających się szyb. Zimny strumień z deflektorów kieruje się równolegle do przeszkleń, tworząc w ten sposób niewidoczną kurtynę, która izoluje głębsze strefy wnętrza od gorącej fasady. Krytycznym czynnikiem pozostaje również lokalne zanieczyszczenie środowiska zewnętrznego. W gęstych centrach miejskich częste otwieranie drzwi frontowych do kawiarni czy sklepów oraz niewielki dystans od ruchliwych arterii komunikacyjnych wprowadzają do środka ogromne ilości spalin, pyłu i zawiesin. Kiedy analizuje się parametry, z jakimi mierzy się stale pracująca klimatyzacja w Tychach czy na terenie innych silnie zurbanizowanych ośrodków aglomeracji śląskiej, wyraźnie widać wpływ drogowego kurzu na działanie filtrów. W tak wymagającym środowisku cząsteczki brudu zatykają gęste lamele parownika zaledwie po kilku tygodniach intensywnej pracy, co drastycznie tłumi przepływ powietrza. Systematyczne czyszczenie lub całkowita wymiana siatek filtrujących staje się wtedy bezwzględnie konieczna co cztery do sześciu tygodni.
Utrzymanie stabilnego i zdrowego komfortu termicznego w obiektach o niestandardowej bryle lub dużej ekspozycji słonecznej opiera się przede wszystkim na rygorystycznej analizie strat i zysków ciepła. Sama katalogowa moc nominalna wybranego klimatyzatora schodzi na dalszy plan, jeśli wygenerowany strumień powietrza omija kluczowe strefy przebywania ludzi lub bezpośrednio zderza się z rozgrzaną do czerwoności witryną. Spółka cywilna Chłodnictwo Grund S.C. z siedzibą w Pszczynie zajmuje się w ramach swojej codziennej praktyki montażem, zaawansowanym serwisem oraz naprawą układów chłodniczych na terenie województwa śląskiego. Firma dobiera konkretne jednostki sprzętowe oraz schematy prowadzenia instalacji do rzeczywistego obciążenia cieplnego budynków, ściśle uwzględniając ich fizyczną ekspozycję na promienie słoneczne oraz lokalne uwarunkowania architektoniczne.



